czwartek, 20 września 2012

Rozdział 23



                                                 ***jakiś tydzień później***
                Środa. Dzisiejszy trening sporo się przedłużył. Przy okazji dowiedziałyśmy się, że odeszło kilka dziewczyn. Super. Dochodziła 21:00. Wymęczona dotarłam do apartamentowca i wjechałam windą na odpowiednie piętro. Przed drzwiami zorientowałam się, że nie mam kluczy. Jeszcze lepiej. Chociaż Natha nie powinno być teraz w mieszkaniu, z ciekawości nacisnęłam na klamkę. Otwarte… Weszłam do środka. Jednak gdy znalazłam się w salonie, stanęłam jak wryta. Moje serce rozleciało się na  miliardy kawałków. Zapewne ciekawi was, co tam zobaczyłam, czyż nie? Na kanapie Nathan wraz z Dionne całowali się. I nie, to nie był zwykły pocałunek. Nie zwykłe cmoknięcie w usta.
-Nie, Dionne, ja nie mogę… Britney…?-chłopak zerwał się z miejsca.
Wrogo spojrzałam na dziewczynę. Palcem wskazałam na drzwi i powiedziałam wściekła:
-Wyjdź.
Tamta posłusznie wykonała moje polecenie. Ba, nawet wybiegła.
-Wiedziałam, że się z nią przyjaźnisz, ale nie sądziłam, że aż do tego stopnia.-wymamrotałam przez zęby.
Wszystko się we mnie gotowało. Byłam na maxa wściekła, jak i zarówno zrozpaczona i załamana. Kolejny raz zostałam oszukana. Kolejny raz straciłam zaufanie do jednej z najbliższych mi osób. Co jeszcze stanie się po raz kolejny?
-Kochanie, ale…
-Nigdy więcej nie mów do mnie „kochanie”! I tylko spróbuj powiedzieć, że to nie tak jak myślę!-krzyknęłam mu w twarz wściekła.
-Ale to tylko przyjaciółka!-bronił się.
-Z przyjaciółką się ku**a całujesz?!-wydarłam się i wbiegłam do swojego pokoju.
Przekręciłam kluczyk w zamku, a torbę treningową rzuciłam w kąt. Chwyciłam inną torbę i otworzyłam jedną z szuflad. Wywaliłam z niej wszystko na podłogę. Do ręki wzięłam pistolet, który był ukryty pod wszystkimi tymi rzeczami. Wrzuciłam go do torby, a chwilę potem jeszcze portfel. Natychmiast wybiegłam z mieszkania, a tuż za mną Nath. Nie chcąc tracić czasu, zaczęłam zbiegać po schodach. Widziałam, że chłopak nie wsiadł do windy, a biegnie za mną, więc zorientowałam się, że prędzej czy później i tak go zgubię. On mnie nie dogoni, na pewno nie piłkarkę i na pewno nie z astmą. Cały czas biegłam. Odwróciłam się. Za mną nikogo nie było. Zwolniłam. Niedaleko zauważyłam monopolowy. Weszłam tam i kupiłam butelkę czystej. Zaczęłam iść, popijając ją, w stronę mostu, na którym ruch nie był za duży. Podeszłam do barierek. Torbę zrzuciłam na ziemię. Oparłam się łokciami i cały czas piłam, wpatrując się w płynącą pode mną wodę. Westchnęłam i puściłam niedokończoną butelkę do rzeki.
-Shit… Co ja zrobiłam… Szkoda wódki…- mruknęłam do siebie.
Dopiero teraz zorientowałam się, że jeszcze od czasu tej feralnej chwili, nie uroniłam ani jednej łzy. Ale chwilę potem zaczęłam już lać je strumieniami. Myślałam, że on jest inny… Dlaczego byłam tak głupia?! Podeszłam do torby i wyciągnęłam z niej pistolet. Ponownie oparłam się o barierki. Skoczyć, czy strzelić? Skoczyć, czy strzelić…? A może i skoczyć, i strzelić? Taa, ale jak ja to niby zrobię… Spojrzałam w niego pełne gwiazd, w ten dość chłodny, późny wieczór. Przyłożyłam pistolet do skroni i zamknęłam oczy.
-Nie rób tego!-usłyszałam wystraszony głos… Jaya.

-Nie podchodź bliżej, bo strzelę!-krzyknęłam widząc, że idzie w moją stronę.
-Dlaczego chcesz to zrobić?-zapytał zszokowany.
Z oczu znów zaczęły lać mi się łzy.
-Bo moje życie już nie ma sensu, rozumiesz?! Nie mam dla kogo żyć! Nie mam po co!-darłam się.-Okazał się takim idiotą, jak wszyscy inni!
-Masz dla kogo i po co!-zrobił krok w moją stronę.
-Nie!-krzyknęłam i cofnęłam się do tyłu.
Chciałam strzelić. I udało mi się to, ale nie do końca tak, jak chciałam. Ktoś podbiegł do mnie od tyłu i skierował rękę z pistoletem w górę. Kilka strzałów poszło.
-Oddawaj mi to!-warknął Tom, bo to właśnie on nie pozwolił mi się zabić.
Brutalnie wyrwał mi broń z dłoni.
-Skąd Ty to masz?!-wykrzyknął.
-Nie twój gówniany interes!-wydarłam się i próbowałam wyrwać mu go.
-Nie dostaniesz tego! Już nigdy więcej!
Chłopak podszedł do barierki i po chwili wypuścił pistolet z ręki, który wpadł do wody.
-Nieee!-krzyknęłam, stając obok niego.-No i coś Ty zrobił?! Nie chcę już żyć, rozumiesz?! Nie chcę! Zostawcie mnie wszyscy! Nie chcę waszej zasranej pomocy! Nie chcę niczyjej pomocy! Jedyne, czego chcę, to zniknąć z tego świata!-darłam się.
Po chwili zaczęłam okładać klatę chłopaka pięściami. Tom złapał mnie za nadgarstki.
-Uspokój się!-krzyknął mi w twarz.
Poprzednie łzy nie zdążyły jeszcze wyschnąć, a ja zaczęłam już lać kolejne. W okolicy słychać było jedynie mój histeryczny płacz. Twarz zasłoniłam rękami. Tom podszedł do mnie i bez słowa przytulił.
-Wypłacz się… Już spokojnie…-odezwał się cicho, po jakimś czasie.
Chwilę potem, podszedł do nas Jay i zrobiliśmy przytulańca we trójkę.
                Czułam się gorzej, niż beznadziejnie. 

****************************************
taki tam... smutas. idealnie mi się go pisało w ten beznadziejny dzień. zapewne powinnam się zacieszać, bo jutro turniej, co nie? no, cieszę się, ale dzięki mojej kochanej mamusi, która mi spieprzyła cały dzień, czuję się beznadziejnie. jeśli mowa o Łukowie, rozkład meczów uległ zmianie, bo oba zespoły Varsovii się wycofały i chyba Lublin. ja tam nie narzekam, nienawidzę Varsovii :D tu macie aktualną rozpiskę. nie wiem, w jakim tempie na stronie Łukovii będą dodawane wyniki, więc można mieć ze mną oczywiście kontakt telefoniczny, np. pytać się czy żyję xd  ci co mają rzecz jasna xd ja zawsze odpisuję, od czego się ma abonament ;D a więc, zapewne niektórzy już wiedzą... TAK NOWE OPO BĘDZIE! to wszystko przez was! bo mnie tak prosiliście i wgl... xd i mam już pomysł, praktycznie dopracowany ^^ ale to dopiero, kiedy to opo skończę ;p a to nie stanie się zbyt prędko, bo stwierdziłam, że jeszcze nie zaczynam początku końca... cieszyta się? xd mam nadzieję, robię to specjalnie dla was ;** DZIŚ NA ESCE W PREMIERZE BĘDZIE I FOUND YOU! OD 18:00 WSZYSCY SŁUCHAMY! to ja ten... idę odrabiać lekcje (taak jednak moi kochani rodzice stwierdzili, że na te 3 lekcję pójdę -,- juhu kartkówka z matmy! -,- wyczuwam 2 -,-) i się pakować :3 2 torby, uhuhuuhuhuhu ^^ a i nowe spodenki dostałyśmy, czad no nie? :D mój cel na turniej, to 2 bramki, chociaż chciałabym strzelić 4 lub więcej :D jednak będzie ciężko, bo Łuków zawsze jest trudny :/  wczoraj robiłam kontry, muszę latać na Łuków, bo ten... poza mną nie mamy skrzydłowej do kontr mówiąc wprost xd taa we mnie siła xd może jakieś zdjęcia wrzucę? zobaczy się :D
do następnego ♥
love.


20 komentarzy:

  1. Wspaniałyyyyy :)
    Tylko smutny:(
    Ale i tak wspaniały :)
    Kocham to opowiadanie
    Jesteś wspaniała
    :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział jest bardzo smutny... ;( ale mimo tego bardzo mi się podoba :)
    Fajnie, że będzie nowe opo. :D
    Czekam na kolejny rozdział, bo sie nie cierpliwie, co sie tam dalej potoczy... ;]
    Weny :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnyy:*
    Cóż no niby jest smutny ale i tak świetny.
    A to IFY będzie w Esca Tv czy w radiuu?? Bo ja muszę wiedzieć:)
    Mam na dzieję że dostanę odpowiedź i czekam na nexta.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja pierdole !!!
    ale akcja ....
    kurwa , no nie , no po prostu kurwa , no nie !
    boże czy ty to widzisz ?!
    jak to wg możliwe ?!
    kocham cie normalnie za to ze mi tak banie ryjesz xd ;****
    czekam na więcej stryjenko <33333

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeeezusiee ! ; ||||
    ;(((( Kochany Tomuś i Jayuś ! ♥
    A Nathan niech się pasie !
    Cudowny, bezgraniczny ! ; ))
    Nexcika chceem ! ; ] :*

    OdpowiedzUsuń
  6. I co Ty gadasz ze jest zły? jest ZAJEBISTY :O
    masz mój :p marzeniasiespelniajatw.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
  7. Że coś Ty zrobiła????!!!!!
    Ale jak?! Dlaczego?!
    !!! o.O !!!
    GENIALNY rozdział :****
    Chcę więcej :D
    ;****

    OdpowiedzUsuń
  8. świetny rozdział ;)
    jakby co, czytam twoje rozdziały, tylko że nie mam czasu na ich komentowanie...
    a także na pisanie swoich rozdziałów -.-
    weny na następny ;)
    pozdro, wariat. ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale mam popdniete!
    Ale mam szczęście!
    Czytam, że jest premiera w ESCE IFY
    I myśle kurde przegapie włącczam radyjko i słyszę jak zapowiadają właśnie IFY
    Dzięki Ci, że mi przypomniałaś!
    No to co opcio boskie jak każde!
    Szczęścia na meczykach!
    Tak między nami kochasz mamę?
    Ja bardziej tatę?
    Ale jak tata się przeterminuje to mamę kupuję ;)
    xD
    Pozdrawiam
    Indica

    OdpowiedzUsuń
  10. MAaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaatko!
    To jest lepiej niż cuuudowne!
    Kocham cię dziewczyno!
    Kocham bardzo!
    Nie każ mi dłużej czekać i dawaj nexta :]
    Bardzo cię proszę :)
    I jeszcze jakbyś mogła mnie poinformować o nowym na tt to byłabym wdzięczna ;d
    With love ... J.

    OdpowiedzUsuń
  11. Super rozdział
    chociaż bardzo smutny
    następny proszę

    OdpowiedzUsuń
  12. booooooooooże poryczałam się . twoje opowidanie jest cudowne <3 jeezu dlaczego moje nie może być choć w najmnijeszym stopniu takie ?

    OdpowiedzUsuń
  13. Wszędzie się wszystko wali ;(
    Mam nadzieję, że to nie koniec opowiadania ;***
    Czekam na next'a ;***

    Mychaaa ;***

    OdpowiedzUsuń
  14. Nathan się nie popisał.
    Na szczęście w porę zjawili się Tom i Jay.
    Cieszę się, że jeszcze nie kończysz tego opowiadania :))
    I że będzie nowe ;D
    Czekam na następny rozdział ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. bardzo fajny rozdział ;)
    zapraszam do siebie www.uzaleznionaodjegoslow.blogspot.com oraz www.vaffanculo-daisy.blogspot.com szczera opinia mile widziana ;)
    P.s. przepraszam za spam i Pozdrawiam :**

    OdpowiedzUsuń
  16. Jesteś bardzo, bardzo dobra. Naprawdę dobra.
    Pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
  17. nie ważne czy będzie nowe opowiadanie i tak będę czytać to co wytworzą twe dłonie ,bo to jest wspaniałe . :)
    i znowu taki smutas . :(
    co ten Nath do jasnej cholery wyprawia ? :o
    przecież wie , że ona mogła się przez niego zabić . ;|
    ach . ci faceci są pojebani . ;p
    czekam na część dalszą . ;D
    ma być szybko ! ♥
    kocham . ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  18. GENIALNY!! Ale akcja!!
    Eh ten Nath oj podpadłes młody!!
    Boże tragicznie mogło się skończyć, ale Jay i Tom przybyli ułani i uratowali:-) Uff!
    C_Tears :-)

    OdpowiedzUsuń