niedziela, 9 września 2012

Rozdział 21



Po południu postanowiliśmy pozwiedzać Saint Tropez (nie wiem, czy jest tam coś do zwiedzania, ale załóżmy, że tak xd). Nie wliczając oczywiście Maxa i Jaya, którzy z trudem leczyli kaca. Najpierw, przeszliśmy całe miasto. No, prawie całe. Nie wszyscy mieli tyle siły i chęci, żeby je przejść. Chłopcy stwierdzili, że wystarczy i udaliśmy się do muzeum. W pewnym momencie Tom zaczął coś tłumaczyć Sivie, bogato przy tym gestykulując, co poskutkowało tym, że przypieprzył w końcu tą ręką w jakąś rzeźbę, która z hukiem rozbiła się o podłogę.
-No, nieźle. Brawo TomTom!-podsumował Nathan.
Kilka sekund później, jak na zawołanie, zjawił się przy nas jakiś ochroniarz, czy nie wiem kto.
-O Boże! Ja nie chciałem! To był wypadek! Nie chcę do więzienia! Jestem za młody!-panikował chłopak.
-Eh, to druga rzeźba w tym miesiącu…-westchnął gość, podgryzając pączka. A no właśnie, wspomniałam, że był z pączkiem?-Będzie Pan musiał za to zapłacić…
-Ile?-zapytał wyciągając z kieszeni spodni portfel.
Po chwili wyleciały mu na podłogę wszystkie drobniaki. Nathan parsknął śmiechem, a Tom  zaklął pod nosem.
-To się zobaczy.-powiedział, z gębą wypchaną po brzegi pączkiem.
-Wyślę przelewem. Ma Pan mój numer telefonu.-chłopak podał mu swoją wizytówkę, która zaraz stała się w połowie upaprana lukrem.
Natychmiast zaczęliśmy zmierzać w stronę wyjścia.
-Muszę jak najszybciej opuścić ten budynek! Jak najszybciej!-podkreślił Tom.
-Stary, to było tylko spotkanie z Panem Lukrowy Pączek, nic strasznego!-zaczął śmiać się Seev, a my za nim.
Tom zatrzymał się i odwrócił przodem do mulata.
-TO NIE JEST ŚMIESZNE!-ryknął mu w twarz.
-W muzeum należy zachować ciszę.-wtrąciła jakaś babka z recepcji.
-Widzicie debile?! Zamknąć mordy!-krzyknął najstarszy i wybiegł z budynku, jak z procy.
                Kiedy wróciliśmy już do hotelu, wraz z Nathem postanowiłam pójść zobaczyć, co słychać u naszych pijaków. Leżeli padnięci na łóżku, tępo patrząc się w sufit.
-WITAAAM NAAASZYYYCH IMPREEEZOOOWIIICZÓW!-wydarł się mój chłopak (^^).
-Weź wyłącz tego caps locka!-Max złapał się za głowę, podobnie jak Jay.
-Co, boli główka?-Nathan złowieszczo się uśmiechnął.
-Nie, dupa, wiesz?-parsknął loczek.
-Czyli nie idziecie z nami na łódkę?-upewniłam się.
-Jaką łódkę?-zapytali razem.
-Zamówiliśmy sobie na dziś łódkę. Co, zapomniało się?-zaśmiałam się.
Jay i Max spojrzeli na siebie.
-Ależ damy radę iść!-stwierdził z przekonaniem łysol.
-Pewni jesteście?-Nath podniósł jedną brew do góry.
-Nie zawracaj sobie nami głowy, BabyNath.-Jay zaczął nas odprowadzać do wyjścia.
-To będzie, ciekawe, nie sądzisz?-uśmiechnęłam się, kiedy byliśmy już za drzwiami.
-Ja sądzę jedynie, że jesteś nieziemsko piękna.-oparł mnie o ścianę i zaczął całować po szyi.
-Oj Nathan, Nathan.-pokręciłam głową, odsuwając go od siebie.
-No co?-wzruszył zdezorientowany ramionami.
-Nic.-wystawiłam mu język i pobiegłam do naszego pokoju, a on za mną.
-Może pomóc Ci założyć bikini?-wymruczał mi do ucha.-Czasu coraz mniej do wyjścia…
-Haha, chciałbyś! Poradzę sobie, skarbie.-odwróciłam się i pocałowałam go.
-No, bardzo chciałbym.-stwierdził i tym razem on mnie pocałował.
Na bikini założyłam letnią, przewiewną sukienkę, a na nogi  japonki. Zwarci i gotowi poszliśmy do portu po naszą łódkę. Pływając tak i opalając się, spędziliśmy tam miłe godziny. Czasami zatrzymywaliśmy się, żeby móc wskoczyć do wody i trochę popływać. Nathan ciągle powtarzał mi, że mnie kocha i jestem piękna. W całym życiu nie słyszałam tego tyle razy, ile w ciągu tych kilku godzin.           
                Około 20:00 musieliśmy już odstawić łódkę, po czym poszliśmy na spacer po plaży. Potem, każdy z nas udał się do siebie. Kiedy weszliśmy do apartamentu, Nathan objął mnie od tyłu i wyszeptał tuż przy moim uchu:
-Mówiłem Ci już, że Cię kocham?
-Dziś to już co najmniej tysięczny raz…-ledwo co zdążyłam wypowiedzieć te słowa, a on wziął mnie na ręce i zaczął namiętnie całować… 

*************************************
no ta... wiem, że z notki nie wynikało, że rozdział  się pojawi tak szybko xd ale tak wyszło, cieszycie się? xd mam nadzieję, że wynagrodzicie mi to, że specjalnie dla was nic nie umiem na jutro, bo chciałam napisać nexta, wieloma komentarzami xd rozdział powstał bo: matki chwilowo  w domu nie ma i nie pojechałam na turniej... tak, mówiłam, że będzie z tym problem, nie? więc nie pojechałam, ale mimo to brawa dla moich dziewczyn, przegrały tylko z Royalem Wilanów i zajęły 2 miejsce w Radzyminie! BRAWA! ♥ rozwaliły ich tam! :D badania przeszłam, mam serducho zdrowe, gorzej z tym, że musiałam się rozebrać przy facecie do połowy i że to on robił mi to badanie.. no ale przeżyłam! xd facet się w sobotę naoglądał haha! xdddd co sądzicie o I Found You? dla mnie jest to zajebisty kawałek i kocham od pierwszego słuchania! nie wiem, czy uda mi się dodać rozdział przed Łukovia Cup (21-23 września) więc życzcie nam powodzenia i kolejnych strzelonych bramek dla mnie :D Łuków będzie trudny dla nas, bo mamy 12 zespołów (w tym my), a wszystkie liczą się w Polsce. turnieje w Łukowie zawsze słyną z tego, że są ciężkie i trudne, ale mimo to jeździmy tam i mamy dosyć dobre wyniki :) więc trzymajcie kciuki kochane ♥
PS. zostajemy przy tym, że rozdział może pojawić się zarówno za kilka dni, jak i za kilka tygodni ;c 
do następnego ;*
love.

15 komentarzy:

  1. ahhhh Tom i muzeum xD
    bosko, bosko, cudnie ! ♥
    Będzie 1 miejsce jak nic, mówię Ci ;D
    I powodzenia oczywiście Tobie i reszcie zespołu życzę ;**
    Z niecierpliwością czekam na nexta xx

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział świetny!
    Już nie mogę się doczekać następnego!
    Powodzenia na turnieju i gratuluję osiągnięć!
    Weny kochana!

    OdpowiedzUsuń
  3. Genialny!
    :)
    Czekam na nastepnego :* :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Podoba mi się! :)
    Czekam na następny ;]
    Weny :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ahh dodałaś rozdział ;d
    świetny ;p
    kocham tą piosenkę !!! <3
    czekam na więcej ;)
    powodzenia na turnieju ;****
    kocham cie stryjenko <3333

    OdpowiedzUsuń
  6. Ahh
    Po takiej długiej przerwie rozdział jest jak oddech świeżym powietrzem!!!
    I like it ♥
    A jaki on jest?!
    No genialny!!!
    Tylko wiesz, ja tu czekałam na coś bardziej pikantnego a Ty mi tu tak..
    Ale nie narzekam!!!
    Jest bosko <33
    czekam na next ;***
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  7. Haha TomTom jak zwykle rozrabia ;DD
    No świetny rozdział ;))
    Czekam na kolejny ;**

    Mychaaa ;***

    OdpowiedzUsuń
  8. super
    Tom to zawsze musi narozrabiać
    a ten ochroniarz z pączkiem mnie rozwalił
    czekam na następny (oby szybko był)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja wiem, że czasu mało, że nauka, że treningi i wszystko...
    Ale i tak rozdział wyszedł Ci GENIALNIE :****
    No jak Ty to robisz????!!!!!
    Lepiej tego nie zdradzaj, tylko dalej pisz te CUDOWNE rozdziały, na które czekam z niecierpliwością :)
    Kocham Cię :****

    OdpowiedzUsuń
  10. Świetne, przepraszam że wcześniej nie skomentowałam ale mam urwanie głowy

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetnee ^________^ od niedawna zaczęłam czytać twojego bloga przeczytałam go w godzine :33 Tak mnie wciągnął <33 Mam nadzieje że wygraciee <3 Trzymam kciuki :33 Wiem że masz urwanie głowy , ale jakbyś znalazła czas to skom.i-ll-be-your-strenght.blogspot.com
    Czekam na nextaa <3.

    OdpowiedzUsuń
  12. BOSKIE CUDO NORMALNIE jestem wniebowieta . hcoiaz ty powinnas isc do nieba za napisannie tak boskiego opowiadania <3333 :****

    OdpowiedzUsuń
  13. Tom i Pan Lukrowy Pączek xD
    Bosko Ci to wyszło ;D
    Zobaczymy co będzie dalej ^_^
    Czekam na następny rozdział :)

    OdpowiedzUsuń
  14. coś mi tu nie pasuje... za dużo razy mówi Kocham Cię! ... coś będzie sie działo :oo
    zapraszam do siebie :) http://marzeniasiespelniajatw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  15. Great!!
    Afera w muzeum, facet z pączkiem :D
    wyłacz tego caps locka :-) immpprrezowicze:-)
    Ceara_Tears :-)

    OdpowiedzUsuń