piątek, 20 lipca 2012

Rozdział 8


                -Nath, naprawdę, idź odpocząć… Bez obrazy, ale wyglądasz po prostu strasznie…-powiedziałam, kiedy siedział już ze mną kolejny, chyba trzeci dzień.
Chłopak patrzył się na mnie przez chwilę.
-No dobra… Zadzwonię po Jaya. Trzymaj się.-nachylił się nade mną i dał buziaka w czoło, po czym delikatnie przeczesał mi włosy.
Uśmiechnął się jeszcze wychodząc.
                Za jakieś, może ze 20 minut, do sali przyszedł Jay.
-Siema młoda.-rzucił siadając na krzesełko.
-Witaj loczku.-powiedziałam z uśmiechem.
-Jak się czujesz?
-Już lepiej. Z każdym dniem czuję, jak nabieram nowych sił. No, ale jeszcze trochę czasu tu spędzę.
-Z tego co mi wiadomo, jeśli będzie dobrze, to wyjdziesz za maksymalnie tydzień.
-O, to super!
-Ale słuchaj, musimy pogadać…
-No, słucham. Już się boję!-zaśmiałam się.
-Czy Ty tego nie widzisz?
-Czego?
-No bo… Naprawdę nie widzisz?! To jest tak widać… Uważam, że Nathan się zakochał… I to w Tobie.
Przez chwilę nie potrafiłam nic powiedzieć. Nath zakochał? I to we mnie?! Na pewno! Jakby nie miał w kim, rzeczywiście!
-Chyba Cię poj*bało.-stwierdziłam.
-Ej, ranisz! Ja sobie nie robię z Ciebie jaj, tylko chcę Ci to uświadomić! I tak prędzej, czy później, sama to zauważysz. Naprawdę, nie widzisz tego, jak on na Ciebie patrzy? Jak zachowuje się przy Tobie? Ile czasu spędza z Tobą, teraz, jak jesteś w szpitalu? Jego pielęgniarki siłą na noce wyganiały, jeszcze wtedy, gdy byłaś nieprzytomna. Ledwo stał na nogach, a mimo to, chciał być z Tobą…
Szczerze? Jay uświadomił mi, że to chyba prawda… Ale nie! To nie może być prawda! Nikt, a szczególnie gość, który może mieć każdą, nie chciałby takiej partnerki. Bo kto chciałby mieć kogoś, kto na całym ciele ma pełno ran, których nigdy się nie pozbędzie? Kogoś, kto ma tak słabą psychikę i tak długi sznur doświadczeń? Nikt. Po prostu nikt.
-Czy Ty… A czy Ty coś do niego czujesz…?
Czy ja coś do niego czuję? Szczerze? Nie. Naprawdę, zawsze postrzegałam go jako najlepszego przyjaciela. Tylko. Może fakt, do brzydkich nie należy, ale ja do niego nic nie czuję…
-Jay… To mój dobry przyjaciel. Nic więcej. Naprawdę.
-Ja i tak wiem swoje. Zobaczysz, nim się obejrzysz, będziecie parą. Jestem pewien, że on Cię nie skrzywdzi, i skrzywdzić nie pozwoli. On już teraz się zachowuje tak, jakbyś była jego dziewczyną… Poza tym, Wy byście razem tak słodko wyglądali… Pasujecie do siebie!
Pasujemy? Wątpię…
-Jay, błagam, skończmy ten temat…-jęknęłam.
-No dobrze, ale i tak zobaczysz, że miałem rację.
-Mhm.
   Potem, zaczęliśmy gadać o wszystkim i o niczym. Z Jayem przesiedziałam cały dzień. Zbliżyliśmy się do siebie, opowiedzieliśmy o naszym życiu… Tak, z tym to się zeszło, szczególnie w moim przypadku.
-Może chcesz poznać resztę zespołu? Natha i mnie już znasz…-zapytał, po niezręcznej ciszy, która zapanowała po poprzedniej rozmowie.
-Czemu nie. Ok.
-To postaram się ich tu jutro ściągnąć.-uśmiechnął się.
                W końcu nadszedł wieczór. Jay pojechał do domu, a ja zostałam sama z moimi myślami. Czy to naprawdę możliwe, że Nath się we mnie zakochał? Przecież to nielogiczne! Ani nie jestem ładna, ani nic… Mam słabą psychikę, pełno blizn na ciele… To na pewno nie jest pociągające, o nie. Jest sławny, bogaty, może mieć każdą. Po cholerę mu ja. No co? Taka prawda. Może Jayowi się tak tylko zdaje… Ale on zna go dużo dłużej niż ja. Wie, jaki jest, jak się zachowuje… A co, jeśli ma rację? Jeśli on faktycznie mnie kocha?! Oby tak nie było… A jeśli ja też się w nim zakocham?! O Boże… Masakra! Po prostu! Dobra, kończę ten drażniący, idiotyczny temat! Przekręciłam się na drugi bok. Zamknęłam oczy. I zobaczyłam Natha! Natychmiast je otworzyłam. No tego, to już kuźwa za wiele! O nie! Nie, nie mogę się zakochać, nie mogę…
                Leżałam już którąś godzinę  otwartymi oczami, lampiąc się w bardzo interesujący sufit. W końcu zmorzył mnie sen… I nie, nie o nim. Sama nie wiem o czym, ale nie o nim. 

**************************************
uff! napisałam! nie miałam pomysłu, więc wyszedł, jak wyszedł -,-' w nexcie, będzie ciekawie ;D przynajmniej powinno ^^ także tego... czekać xd mam ważne info: najprawdopodobniej, w poniedziałek wyjeżdżam nad morze ^^ do Łeby, był ktoś może? jak tam jest? xd bo mi się na zdjęciach Łeba spodobała i tam jedziemy xd więc, pewnie nie będzie rozdziałów w przyszłym tygodniu ;c cieszycie się? ^^ na pewno :D mam teraz tak długie paznokcie (pomarańczowe ^^), że mi się trudno pisze o.O widziałyście wczoraj Toma i jego SJEEMAAA POOLSKAAA! ?! to było świetne ♥ aww, kochają nas ^^ jaram się tym bardziej, niż Fretka Jeremiaszem :D czy jak to tam się pisze xd a teraz idę zjeść śniadanie xd
kocham ;*
love. 

14 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm... rozdział świetny! ;]
    Udanych wakacji! ;D
    Będę czekać za następnym rozdziałem ;]

    OdpowiedzUsuń
  3. świetny rozdział ! :**
    No i ja jestem 100 % pewna , że pomiędzy Britney i Nathanem coś będzie xoxo
    będę czekać cierpliwie :D
    Udanych wakacji ;*

    OdpowiedzUsuń
  4. Jak Ci zasadzę w cztery litery to się nie pozbierasz!!!!!
    Ja jestem załamana ze nie będzie rozdziałów :((((((((((
    Wracaj szybko!!!!
    Albo dodaj jeszcze jeden!!!!!
    A ten rozdział jest niesamowity!!!!
    Tak!!!!!! Nathan się zakochał!!!!!!!!!!
    A ja Kocham Ciebie :****
    I czekam na więcej :D

    OdpowiedzUsuń
  5. ja również twierdzę, że jednak coś będzie się między nimi działo ;D
    świetny rozdział :****
    czekam niecierpliwie na następny rozdział i życzę udanego wyjazdu do Łeby ^^

    OdpowiedzUsuń
  6. widziałam to !
    jarałam się tym jak nie wiem ! xdd
    cudny rozdział ! ;***
    niecierpliwie czekam na następny rozdział ;d
    kochany Nathan ;p
    kocham cie <333

    OdpowiedzUsuń
  7. według mnie Britney i Nathan będą razem. :D
    boski rozdział. <3
    czekam z niecierpliwością na następny. :) + udanych wakacji. ♥ xoxo

    OdpowiedzUsuń
  8. Rozdział świetny!
    Już nie mogę się doczekać spotkania Britney z resztą TW!
    Nathan i Britney? Najwyższy czas by byli razem!
    NIe mogę się doczekać następnego!
    Łeba? Byłam i nawet podobało mi się to miasto. Tyle że tam jest dużo ludzi, a ja tego nie znoszę, więc jako tako wspaminam Łebę. I jezcze ten odur ryb w powietrzu... Zdecydowanie wolę Jantar.
    Weny i udanych wakacji kochana

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny rozdział
    Nathan + Britney = WNM
    udanych wakacji
    i czekam na nowy rozdział

    OdpowiedzUsuń
  10. To jest cudeńko!!
    Widzisz jak błyszczy?
    Haha, ja widzę :D
    I nie masz racji!!
    Będę tęsknić za tymi rozdziałami...
    Ale wracaj!!
    Szybko i w podskokach!!
    ;**
    On coś...
    Jeszcze tylko ona coś i będzie ♥
    Lecz czy na pewno to będzie Naath...?
    No wracaj szybko, bo widzisz, jak mnie zżerają niecierpliwość i przypuszczenia?? ;(
    Kocham i czekam ;**
    ♥♥♥

    OdpowiedzUsuń
  11. sjjjjema ^^
    kocham to sjjjema ^^
    kocham też twoje opo ^^
    Brit i Nathan bd razem :D
    tak myślę... ^^
    bd ryczeć
    tydzień bez love... :(
    i kto bd się co godzinę pytał czy jest rdz? :P
    czekam na nexta ^^

    OdpowiedzUsuń
  12. Udał ci się ten rozdział ^^
    jedź nad morze, jodu się nawdychaj, może to cię natchnie ;D

    OdpowiedzUsuń
  13. Super opowiadanie, dopiero zorientowałam się że poprzednie też przeczytałam ale było już skończone więc nie dodawałam komentarzy. Super piszesz, czekam na następny.
    P.S Dzięki że czytasz te moje wypociny

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetne opowiadanie!:)
    Znalazlam je nie dawno, a się w nim zakochałamxDD
    Weny życzę!:**

    OdpowiedzUsuń