czwartek, 7 czerwca 2012

Rozdział 1


                Kolejny beznadziejny dzień mojego bezsensownego życia. No, może trochę inny, ze względu na urodziny. Chociaż nie, wróć! Nikogo i tak to nie obchodzi, więc pierwotna wersja jest lepsza. Mam już tego wszystkiego dość. Tego domu, ludzi wokół mnie… Muszę uciec. I dziś w nocy to zrobię. Jestem już pełnoletnia, otrzymałam świadectwo ukończenia szkoły średniej. Mogę robić, co chcę i nikt mi nic nie może  tego zabronić. Torba leży i czeka spakowana na dnie szafy. Wystarczy poczekać, aż rodzice pójdą spać. I tak ich nie obchodzę, zawsze wyżywali się na mnie i bracie. Ale on uciekł, kiedy ja miałam 14 lat. Teraz ma 22, nie wiem gdzie mieszka, ale mam z nim ciągły kontakt, chociaż rodzicom uparcie twierdzę, że tak nie jest… Jakieś 2 lata temu też uciekłam. Lecz niestety mnie znaleźli. To był koszmar… Nie dziwne, wtedy wybrałam zbyt bliskie miasto. Teraz postawiłam na Londyn. Bilet na pociąg już mam. Tam mnie na pewno nie znajdą. Zmieniłam również numer telefonu. Co prawda kilka dni temu, ale rodzice się nie skapnęli. I bardzo dobrze. Wypadałoby chyba jakiś liścik napisać… Ok, to piszemy: 

                                                „Drodzy” rodzice
Tak, ja też uciekłam. Nie szukajcie mnie, i tak nigdy nie dam się złapać. Dziękuję za spieprzenie mojego życia. Za te wszystkie fatalne chwile. Za wszystkie rany i siniaki, które dzięki wam powstały na moim ciele. Za wmawianie mi, że jestem zerem i nikomu nie jestem potrzebna. Udało wam się zrobić ze mnie wrak człowieka. Co? Tego chcieliście? Więc macie efekty! Nienawidzę was od zawsze i na zawsze.
                                                                                 Była córka- Britney.
Dobra, zrobione.
Zaczyna dochodzić północ. Pociąg jest o równej 01:00. Wypadałoby się już zacząć zbierać. Ostrożnie wyjrzałam zza drzwi mojego pokoju. Ciemno, cicho i pusto. Tak, poszli spać. Albo wyszli na jakąś imprezę… Też możliwe. Wyciągnęłam z szafy torbę. Stanęłam w drzwiach i ostatni raz spojrzałam na to pomieszczenie. Szczerze? Nie czułam teraz nic. Żadnego żalu albo smutku, czy coś w tym stylu. Zeszłam po schodach na dół. Zostawiłam liścik na stole w salonie. Wyszłam z domu. Zatrzymałam się przed bramą i rzuciłam okiem na to miejsce. Uśmiechnęłam się pod nosem, myśląc, że ten koszmar dobiegł już końca.
                Do peronu nie miałam zbyt daleko. Powolnym spacerkiem doszłam tam. Nie musiałam długo czekać. Pociąg zjawił się dość szybko. W trakcie jazdy słuchałam muzyki, może trochę się też zdrzemnęłam.
                Na miejsce dojechałam około 04:00 nad ranem. I wtedy zdałam sobie sprawę z jednej, bardzo ważnej rzeczy, a mianowicie, że nie mam gdzie się podziać… Ale ze mnie idiotka! Chociaż, może to i lepiej? Skoro moje życie i tak nie ma sensu, to chyba lepiej je skończyć… Wtedy wszystkie moje problemy i zmartwienia znikną bezpowrotnie…  
     Weszłam w jakąś wąską i ciemną uliczkę. Usiadłam pod murkiem. Wyciągnęłam z torby nóż. Zawsze starałam się nosić go przy sobie, bo nigdy nie wiadomo, kiedy będzie potrzebny. Teraz przyda się idealnie.  Zaczęłam wspominać całe moje życie. Fatalne życie. Nigdy nikt nie powiedział mi „Kocham Cię”, nigdy nie miałam chłopaka, a najlepsza „przyjaciółka” zerwała ze mną kontakt po przeprowadzce. Moja marzenia  związane z ręczną rozpadły się wraz z rozpadem drużyny. Ze łzami w oczach przypominałam sobie to wszystko. Po chwili owe łzy ciekły już strumieniami po moich policzkach. Teraz byłam już pewna tego, że nie chcę więcej żyć. Zacisnęłam dłoń. Ostrze noża przyłożyłam do ręki. Wystarczyło już tylko nacisnąć…

*****************************
i jest rozdział ;) trochę krótki, ale musiałam w odpowiednim momencie przerwać ;D powstał dzięki mojemu chwilowemu załamaniu ^^ mam nadzieję, że ten blog również odniesie taki sukces co poprzedni ;)
kocham was ;*
love.

16 komentarzy:

  1. Genialne! Genialne! i jeszcze raz GENIALNE!!!
    Kurdeczka ty dopiero zaczęłaś a ja już sie wciągnęłam ^^
    Chyba nie muszę pisać, że niecierpliwie czekam na next ;P
    Pisaj szybko i weny ;****

    OdpowiedzUsuń
  2. booski . *_*
    szybkoo pisz next`a...
    to rozkaz ! :D
    no to więc...
    weny ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. No moje Kochanie... Moje Ty love. Skarbie ;*****
    To opowiadanie ma tyle w sobie emocji już w pierwszym jego rozdziale... Tyle uczuć, które tak wspaniale opisałaś ;**
    Tak się ogromnie cieszę, że założyłaś nowe opowiadanie, bo ciągle mi mało Twoich cudownych rozdziałów ;)
    Wiem, ze ciągle się ze mną kłócisz, że rzekomo nie masz talentu, co jest oczywiście bluźnierstwem!!!!!!!!!!!!! Bo masz OGROMNY TALENT ;*** Ja to wiem i wszyscy to wiedzą!
    A ten rozdział jest tego faktem, a faktów się nie podważa ;P
    Kocham Cię ;*****
    I czekam na to co się dalej wydarzy ;D

    OdpowiedzUsuń
  4. oooo maaaaaaaaj gaaaaaaaaaaaad !
    Dziewczyno , to jest świetne i jeszcze raz świetne ♥
    choć to pierwszy rozdział to już zakochałam sie w tym opowiadaniu , eeeeeeh ;*

    love , wiesz jak ja Cie love ... proszę dodaj szybko next'a : )

    OdpowiedzUsuń
  5. Zajebisty rozdział
    Tylko tak dalej i dodawaj częściej..
    Następny pisz
    Weny

    OdpowiedzUsuń
  6. pierwszy rozdział,a już taka akcja...
    super! xd
    szybko pisz nexta :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Pierwszy rozdział, a już czuję, że całe opowiadanie będzie fantastyczne ;)
    Postanowiłam przeczytać Twoje opowiadanie, bo urzekłaś mnie Twoim komentarzem na blogu o imaginach. Napisałaś, ze mimo iż w ankiecie wiele osób zagłosowało na "nie",ty się tym nie przejmujesz i piszesz dla tych, którzy czytają.
    To mnie drgnęło, by przeczytać Twoje nowe opowiadanie.
    Zawsze uwielbiałam takie podejście do zżycia, chociaż sama taka nie jestem a chciałabym!
    niecierpliwością czekam na kolejny rozdział kochana <33

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne ^^
    THE BEST HAPPY END!
    nie no genialne :D
    rodzice no po prostu z marzeń -.-
    dawaj neXt szybko!
    W.

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetny pisz szybko następny
    Podoba mi się bardzo ;D

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie się zaczyna, nie mogę doczekać się kolejnego rozdziału ;*
    pisz szybko <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Wspaniały rozdział! :*
    Przeżyłam swoją miłość od pierwszego wejrzenia - właśnie na Twoim blogu. :*
    To jak opisujesz wszystkie emocje, fenomen!!!! :D
    Nie mam słów, żeby opisać jak OGROMNY TALENT POSIADASZ!!!!!! :*
    Czekam na następny, równie rewelacyjny co ten rozdział! <3
    Uwielbiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  12. o matulu !
    nie kończy się w takich momentach ! pogieło cie ? xd
    ona nie może umrzeć !
    nie umrze co nie ? xddd
    super się zaczyna ! ;****
    kocham , kocham cie <3333
    Kasia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no inni kończą ja nie mogę? xd może umrze, może nie ;p
      dzięki, też masz extra opo ;*

      Usuń
  13. Kocham <3
    I ciebie i twoje opowiadanie :D
    Rozdział rewelacyjny ^^
    Tylko spróbuj ją zabić :)
    Pisz szybko !
    Weny :*

    OdpowiedzUsuń
  14. rozdział super
    ale bardzo smutny
    pisz szybko następny

    OdpowiedzUsuń
  15. Oh my Christ on a bike ! To jest cudne ♥
    Naprawdę, Twoje opowiadania mogę czytać godzinami i nigdy się mi nie znudzi.♥

    OdpowiedzUsuń